Gorzelnia Turew

Trudne początki

TUREW położona jest w województwie wielkopolskim, w powiecie kościańskim, w gminie Kościan, nad Racockim Rowem.

Zlokalizowana jest 12 km na wschód od Kościana, w rolniczej okolicy, z dala od głównych linii komunikacyjnych. To tu generał Dezydery Chłapowski, na wzór krajów zachodniej Europy, zaczął wprowadzać nowoczesne metody uprawy ziemi i prowadzenia gospodarstwa rolnego.

Dwudziestopięcioletni Dezydery w 1815 r. objął majątek ojca – Turwię (przemianowaną później na Turew). Majątek ten był poważnie zadłużony, jednak wierzyciele zgodzili się na stopniową spłatę długu.

Następnie wyjechał do Anglii, gdzie przez półtora roku zwiedzał przodujące gospodarstwa. Nie tylko obserwował i uczył się, ale również pracował fizycznie na roli poznając dogłębnie różne rodzaje prac, przed opuszczeniem Anglii zakupił nowoczesne narzędzia rolnicze. Po powrocie do kraju rozpoczął reorganizację i unowocześnianie majątku. Okoliczni ziemianie widząc wprowadzane zmiany wróżyli mu rychłe bankructwo. Zaczął zmieniać gospodarstwo od wprowadzenia płodozmianu, wzdłuż pól założył pasy ochronne z drzew i krzewów, stwierdzając, ze ochrona taka wpływa pomyślnie na plony. Jako pierwszy w Polsce zastosował dreny. Ze Szwajcarii sprowadził mleczne krowy, wprowadził hodowlę owiec mięsno-wełnistych, rozwinął też hodowlę koni. W Turwi wybudowano jedną z pierwszych w województwie poznańskim cukrowni. Powstała tez gorzelnia, browar i olejarnia. Otworzył też pierwszą nieformalną szkołę dla chłopców chcących uczyć się nowoczesnego rolnictwa, w ciągu kilkudziesięciu lat jej funkcjonowania wykształciło się tam wielu znamienitych rolników. Dezydery Chłapowski przejął majątek obciążony zawrotną na owe czasy sumą długów – po niespełna 17 latach zostały one całkowicie spłacone. Z czasem znacznie powiększył majątek; dokupił Brodnicę, Manieczki, Przylepki, Kopaszewo, Karmin i Goździchowo. Objął 11 tys. mórg, a zostawił spadkobiercom – 34 tys.

Śladami historii

Tradycja gorzelnicza w Turwii sięga zatem pierwszej połowy XlX w. Pierwsza gorzelnia wybudowana przy pałacu nie przetrwała do czasów dzisiejszych. Gorzelnia, w której wytwarzany jest surowy spirytus obecnie, została wzniesiona na początku XX wieku (1918r.). Tuz przed drugą wojną świtową rozbudował ją ostatni właściciel majątku Krzysztof Morawski. Potem przyszli Niemcy, po nich władza ludowa, by wreszcie byłe państwowe gospodarstwo przeszło trudne koleje prywatyzacji i przekształceń właścicielskich. Obecnym właścicielem jest Top Farms Wielkopolska Sp. z o.o.

Zbliżając się do Turwi można nadal zobaczyć ślady działalności generała Dezyderego Chłapowskiego, bohatera nie tylko kampanii napoleońskich, ale także najdłuższej wojny, wojny Polaków z pruskim zaborcą. Uprawne pola poprzecinane są pasami drzew i krzewów do dziś chronionych prawem. To właśnie Chłapowski przekonywał, że zadrzewienia Śródpolne sprzyjają rozwojowi intensywnej produkcji rolnej iw naturalny sposób chronią ziemię i uprawy.

Coś dla ciała

W gorzelni działa miedziany aparat destylacyjny jednokolumnowy z 1985 roku o wysokości 9,60 metra, posiadający 20 pólek wywarowych i 11 polek spirytusowych, na których odbywa się destylacja zacieru-odfermentowanego. Dzienna produkcja to nawet 4000 litrów spirytusu. Całość ogrzewa niemiecki kocioł z 1934 roku. Przetwarza się tu na spirytus żyto, pszenżyto i ziemniaki, a czasami nawet kukurydzę (przydatny na Burbon). W wielkim parniku parowane są surowce w celu upłynnienia skrobi, a następnie płynna masa trafia do kadzi zaciernej. Podczas przygotowywania zacieru dodawane są najpierw enzymy, a potem drożdże gorzelnicze. Fermentacja odbywa się w klasycznych tankach fermentacyjnych, następnie odfermentowany zacier trafia do destylacji. Spirytus uzyskany taką metodą to spirytus rolniczy o mocy ok. 92-93%. W latach 2004-2011 Turew robiła surówkę z żyta Dankowskie Złote do wódki Wyborowa Single Estate, potem Wyborowa Exquisite. Współpraca z Wyborowa S.A. zaowocowała wielkim zainteresowaniem grup nie tylko z Polski ale i zza granicy pragnących posmakowania tradycji wytwarzania spirytusu i chęci zobaczenia źródła powstawania tak szlachetnej wódki jak Wyborowa Exqusite. Tradycja i splendor wódki jak i gorzelni przyciągnęły do źródła wiele ciekawych grup z całego świata, miedzy innymi z USA, Kanady, Brazylii, Urugwaju, Japonii, Australii i wszystkich państwa Europejskich.

15

Coś dla ducha

Gorzelnia Turew to jednak nie tylko czynny zakład, to także niezwykłe muzeum, unikatowe na skalę europejską, gdyż pokazuje gorzelnictwo rolnicze. Kierownik, pan Grzegorz Konieczny, jest prawdziwym pasjonatem, od 2004 roku zbiera stare urządzenia gorzelnicze i dokumenty. Powstała sala degustacyjna i piękna ekspozycja. Gorzelnię odwiedzają goście z całego świata, każdy jest tu mile widziany.

Na uwagę zasługują zabytkowe, odnowione urządzenia, które służyły niegdyś gorzelnikom. Największe wrażenie robi maszyna parowa pochodząca z 1906 r, i kocioł parowy z 1905 r. Są tutaj pompy wodne, pompy zacierowe, stare dokumenty akcyzowe czy areometry, z których jeden pochodzi z 1863r. Część eksponatów pracowała w turewskiej gorzelni, a reszta w innych, które już w większości nie istnieją, zachowanie dla potomnych myśli technicznej i rozwiązań stosowanych w gorzelnictwie jest wielką pasją pana Grzegorza Koniecznego. Godzinami potrafi również opowiadać o historii gorzelnictwa, czy procesie technologicznym zaczynającym się na polu, a kończącym na naszym stole. Mimo trudnej sytuacji gorzelnictwa i coraz mniejszej ilości gorzelni rolniczychw Polsce, starajmy się pamiętać o dokonaniach tej branży oraz zachowajmy dla potomnych choć jedna wciąż pracującą gorzelnię.

16